7/15/2015
Zmęczenie...
Ostatnie dni jakość szczególnie mnie męczą, w domu panuje lekki bałagan. Mąż kładzie gładź w toalecie, dorabiał też półeczki. Wszystko co chwila jest zakurzone albo w białym proszku. Ciężko mi upilnować moją małą ciekawską kruszynkę. Sama nie wiem czy to bardziej zmęczenie fizyczne, czy może psychiczne. Wczoraj dokupiłam sobie szaro - białą bluzkę w pasy, nowe skarpetki (używanych bym nie brała), body i koszuleczkę z długim rękawkiem dla Emilki. Zapłaciłam całe 2.80zł. Poluje już od dłuższego czasu na bluzkę lub tunikę w czarno białe pasy, ale szczęście w tej kwestii mnie opuściło, Jedynie córce udało mi się kupić taki golfik.
Jutro czwartek, zastanawiam się czy iść na kolejne łowy. To mój ulubiony szmateks i właśnie tam kupiłam dla siebie i dla córki najwięcej ślicznych rzeczy, często też nowych. Sukieneczka na zdjęciu właśnie tam była kupiona:)
Pozdrawiam :)
Ewa.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz